Kotka trafiła do wiejskiej przechowalni, podobno chcieli ją wypuścić. Nasza wolontariuszka Ania Kańska mimo zakocenia, przyjęła ją do siebie na „tymczas” i tak trafiła pod naszą opiekę.

Tydzień temu byłyśmy w Przychodnia Weterynaryjna Praska, Pani doktor Wiktoria Habel zrobiła badania, usg oczu. Okazało się, że jedno oko jest uszkodzone przez koci katar, ale dzięki zabiegowi udało się je uratować, drugie było dodatkowo mechanicznie uszkodzone, rozerwane, jedyne co można było zrobić to je amputować.

W piątek 13 Figusia pomyślnie przeszła zabiegi na prawe i lewe oko, wcześniej byłyśmy na echu serca w Rydlówka Przychodnia Weterynaryjna u Pana doktora Kamila Bednarka. Mała była po zabiegu na wizycie kontrolnej, jest dobrze, choć Figunia nie toleruje kołnierza:). Trzymajcie kciuki.

Kotka ma około cztery miesiące, jest niesamowitym przytulasem. Kontakt w sprawie adopcji tel. 601 47 04 40
AUTORKA: Magda Hejda
