Krzyś przyjechał do nas z terenu walk, ze schroniska Mariny w Ukrainie. Kochany psiak, przytulak. Trafił do domu tymczasowego pod opiekę naszej wolontariuszki Krystyny Jocher, a potem do swojego życia przytuliła go Alicja. Krzyś zawojował jej serce, zresztą Krzysia nie można nie kochać!

Dostaję regularnie zdjęcia i filmiki, a na każdym psie szczęście. Krzyś grzecznie zostaje w domu, a czasem jeździ z Alicją do pracy, tam też go wszyscy polubili. Dzięki Wolontariuszkom i Marinie żyje, dzięki Alicji to życie jest szczęśliwe.
AUTORKA: Magda Hejda
